Przejdź do treści
Wielkość czcionki: Kontrast:
  • Aktualności
  • Okładki
  • Teledyski
  • Koncerty
  • Podcasty
  • O projekcie
  • Kontakt
Wybierz kategorię wyszukiwania klawiszami strzałek, przejdź do pozostałych filtrów tabem:

Rock

Okładka płyty Aerosmith. Okładka ma gładkie, brązowe tło, na środku którego znalazła się kwadratowa grafika. To fragment strychu. Ma on podłogę pokrytą deskami, na których leży pościągany dywan. Z tyłu, pod drewnianą ścianą, stoi otwarta, drewniana skrzynia. Ma podniesione wieko, a ze środka wystają różne zabawki.

Aerosmith

Dla wielu ta właśnie płyta jest szczytowym osiągnięciem amerykańskich hard rockmenów. Inni starają się polemizować z taką opinią; trochę ją podważają, ale przyznają jednocześnie, że albumu słucha się z dużą przyjemnością. I tak rzeczywiście jest, nieco bardziej ugładzona, w porównaniu z poprzedniczkami, zawiera jednak naprawdę dużo mocnego, rockowego grania. A dwie piosenki „Walk this way” i „Sweet emotion” nie tylko zawładnęły listami przebojów w tamtym czasie, ale do dziś stanowią obowiązkowe punkty koncertów Aerosmith.

Autorzy: Roberto I Karola Więckowscy


Przejdź do:1975 | Przejdź do:Rock |
Okładka płyty The Clash Combat Rock. Okładkę wypełnia zdjęcie zespołu. Na samym przodzie kuca trzech członków zespołu. Są to od lewej basista Paul Simonon, perkusista Topper Headon i lider kapeli, wokalista i gitarzysta Joe Strummer. Wszyscy są widoczni od pasa w górę, są bardzo blisko siebie, trochę się o siebie opierają. Wszyscy mają krótkie, ciemne, postawione do góry lub mocno zmierzwione włosy. Będący po prawej stronie Joe Strummer ma za ucho wsadzony nie zapalony papieros, a w lewej ręce trzyma drugi, też nie zapalony. Na palcach ma sygnety. Za trójką z przodu stoi czwarty muzyk The Clash. To gitarzysta i wokalista Mick Jones.

The Clash

Są legendą punk rocka i w zasadzie każdy ich album, poza ostatnim, jest naprawdę wart uwagi. „Combat
Rock” to przedostatnie studyjne wydawnictwo Brytyjczyków i przez wielu fanów to właśnie ta płyta jest
uważana za pożegnanie zespołu z muzyką. Po niej już nic ważnego się nie zdarzyło, a i The Clash już
nie istniał w swym najlepszym, legendarnym składzie. The Clash grają na „Combat Rock” punk rocka, ale
nie zostawiają też wątpliwości, że przebyli długą drogę, że ich muzyczne postrzeganie świata jest już
dalekie od prostoty, oczywistości najczęstszych riffów tego gatunku. Można więc tu znaleźć między
innymi reggae, ska i nową falę. Tematycznie album nawiązuje do wojny w Wietnamie i post wojennego
porządku świata, a o wielkości albumu i The Clash z początku lat 80-tych XX wieku stanowili Joe
Strummer, Mick Jones, Paul Simonon i Topper Headon.


Przejdź do:Rock | Przejdź do:The Clash |
Okładka płyty George'a Thorogood'a. Artysta jest ukazany bokiem, zdjęcie Przedstawia lewy profil twarzy artysty. Patrzy on w prawą stronę, ma duże lekko otwarte usta, jakby wydawał jakiś dźwięk. Jego oczy wydają się lekko uśmiechnięte. Jest gładko ogolony, a ciemne, dłuższe włosy opadają grzywką na twarz i lekko zakrywają z tyłu szyję. Thorogood ma na sobie zapiętą, skórzaną kurtkę. Jest ona czarna, ma kołnierz, a spod kurtki wystaje brzeg brązowego swetra

George Thorogood and the Destroyers 

„Move it On Over” to była dopiero druga płyta w karierze George’a Thorogooda i jego Niszczycieli. I, nie szukając recenzji z tamtych lat, można przyjąć z niemal całkowitą pewnością, że spotkała się ona z entuzjazmem tych, którzy po prostu lubią szybkie, nieskrępowane, trochę łobuzerskie i zdecydowanie pełne energii granie z pogranicza rocka, bluesa, boogie i nawet country. Czysty Thoroogood. Dzisiaj ta płyta wciąż kusi i zachwyca i jeśli lubi się Thoroogooda to po prostu trzeba, przynajmniej od czasu do czasu, pobujać się w rytm jego muzyki z „Move it On Over”. 


Przejdź do:1978 | Przejdź do:Blues | Przejdź do:Rock |
Okładka płyty Pearl Jam dokumentuje próbę malowania światłem na szkle. Skojarzenia mogą być najróżniejsze – nam, na pierwszy rzut oka przyszły do głowy wrażenia, które towarzyszą każdorazowemu wpatrywaniu się w rozświeconą, tradycyjną żarówkę. Dominujący kolor mazajów to żółto-pomarańczowy, a powstały kształt nie odtwarza niczego znanego. Za dominującymi mazajami rozchodzą się na boki srebrzyste smugi. Te smugi to takie linie, które mogłyby budować kulę (obciętą z dołu i z góry), ale są miedzy nimi odstępy. Całość może przywodzić na myśl sprężynę, ale może też przypominać pająka – żółto-pomarańczowe mazaje byłyby jego tułowiem, a srebrzyste smugi zwielokrotnionymi nogami

Pearl Jam

„Dark Matter” była zapowiadana jako wyjątkowo ciężka, mocniejsza od wcześniejszych płyt Pearl Jam. Zapowiedzi okazały się nad miarę, zespół z Seattle brzmi tak, jak nas do tego przyzwyczaił. I bardzo dobrze, bo po wysłuchaniu tej płyty ma się ochotę posłuchać tych, które dla nas są najważniejsze – „Ten”, „Off he goes” czy „Yield”. I wszystko się zgadza.


Przejdź do:2024 | Przejdź do:Pearl Jam | Przejdź do:Rock |
  • Przejdź do poprzedniej strony← Poprzednie
  • Przejdź do strony numer: 1
  • …
  • Przejdź do strony numer: 4
  • Przejdź do strony numer: 5
  • Przejdź do strony numer: 6
  • Przejdź do strony numer: 7
  • Przejdź do strony numer: 8
  • Przejdź do strony numer: 9
  • Przejdź do strony numer: 10
  • …
  • Przejdź do strony numer: 13
  • Przejdź do następnej stronyNastępne →

Fundacja kultury bez barier

Adres do korespondencji

ul. Batalionów Chłopskich 76/70
01-308 Warszawa


– Przejdź do strony Rock AD Roll na Facebooku. Otwiera się w nowym oknie
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie publiczne sfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego



Mazowsze serce polski
  • Mapa Strony
  • Polityka prywatności
  • RODO
  • Deklaracja dostępności

© 2026 Fundacja Kultury bez Barier. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.