Okładka płyty Pearl Jam dokumentuje próbę malowania światłem na szkle. Skojarzenia mogą być najróżniejsze – nam, na pierwszy rzut oka przyszły do głowy wrażenia, które towarzyszą każdorazowemu wpatrywaniu się w rozświeconą, tradycyjną żarówkę. Dominujący kolor mazajów to żółto-pomarańczowy, a powstały kształt nie odtwarza niczego znanego. Za dominującymi mazajami rozchodzą się na boki srebrzyste smugi. Te smugi to takie linie, które mogłyby budować kulę (obciętą z dołu i z góry), ale są miedzy nimi odstępy. Całość może przywodzić na myśl sprężynę, ale może też przypominać pająka – żółto-pomarańczowe mazaje byłyby jego tułowiem, a srebrzyste smugi zwielokrotnionymi nogami

Pearl Jam

Wykonawca: Pearl Jam
Okładka: Dark Matter

Tagi: , ,

Dark Matter

2024 rok

Klasycy grunge z Seattle kolejny raz nie odkryli w XXI wieku muzycznej Ameryki. Czy musieli? Chyba niekoniecznie, wystarcza, że „Dark matter” jest po prostu bardzo przyzwoita, spójna. Jest taka, jakiej mogli oczekiwać pozbawieni złudzeń fani Pearl Jam. I jest taka, jakiej mogą poszukiwać fani rocka, którzy cenią mocne gitary, nietuzinkowy wokal  i dobre melodie zlepione w jedną, muzyczną ofertę.

Tło okładki jest czarne i gładkie. Na nim znajduje się coś, co na pierwszy rzut oka kojarzy się z radosnymi, pełnymi nieskrępowanej wolności,  światła i kolorów mazajami. I skojarzenie to nie jest zupełnie bezpodstawne. Okładka wizualnie dokumentuje bowiem próbę malowania światłem na szkle. Skojarzenia mogą być najróżniejsze – nam, na pierwszy rzut oka przyszły do głowy wrażenia, które towarzyszą każdorazowemu wpatrywaniu się w rozświeconą, tradycyjną żarówkę. Dominujący kolor mazajów to żółto-pomarańczowy, a powstały kształt nie odtwarza niczego znanego. Za dominującymi mazajami rozchodzą się na boki srebrzyste smugi. Te smugi to takie linie, które mogłyby budować kulę (obciętą z dołu i z góry), ale są miedzy nimi odstępy. Całość może przywodzić na myśl sprężynę, ale może też przypominać pająka – żółto-pomarańczowe mazaje byłyby jego tułowiem, a srebrzyste smugi zwielokrotnionymi nogami…

Nad „pająkiem”, przy jego górnych „łapkach-smugach” widnieje stosunkowo mały napis wersalikami PEARL JAM. Został wykonany  złotą, estetyczną, lekko zdobioną, jakby  średniowieczną 😉 czcionką. Na samym dole „pająka”, przy dolnych „łapkach” został umieszczony tytuł płyty – „DARK MATTER”. Czcionka, wykorzystana do tego napisu jest dokładnie taka sama, jak ta użyta do zapisania nazwy zespołu.  Wszystko,  napisy i ilustracja, są wyśrodkowane na okładce, boki obwoluty zostały oddane czerni.

„Dark Matter” była zapowiadana jako wyjątkowo ciężka, mocniejsza od wcześniejszych płyt Pearl Jam. Zapowiedzi okazały się nad miarę, zespół z Seattle brzmi tak, jak nas do tego przyzwyczaił. I bardzo dobrze, bo po wysłuchaniu tej płyty ma się ochotę posłuchać tych, które dla nas są najważniejsze – „Ten”, „Off he goes” czy „Yield”. I wszystko się zgadza.

Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy

Lista utworów:

  1. Scared of Fear
  2. React
  3. Respond
  4. Wreckage
  5. Dark Matter
  6. Won’t Tell
  7. Upper Hand
  8. Waiting for Stevie
  9. Running
  10. Something Special
  11. Got to Give
  12. Setting Sun