To bardzo osobista i intensywna płyta. I trudno się od niej oderwać, a wraz z kolejnymi odsłuchaniami wydaje się, że znowu odkrywamy coś niepowtarzalnie pięknego, przemawiającego prosto do serca. Cały Bruce Springsteen, taki, jakiego znamy od lat. Płyta osobista i jednak przepełniona melancholią, tajemnicą, tonacją mollową nawet w najbardziej energetycznych utworach. Ten nastrój to zapewne pokłosie strat, jakie stały się udziałem muzyka. Kolejne miesiące przed wydaniem „Letter to you” były dla Bossa chwilami ostatnich pożegnań z muzykami towarzyszącej mu od zawsze The Street Band. Do wieczności odeszli Clarence Clemons, Danny Federici i, przede wszystkim, George Theiss. Z tym ostatnim Boss grał przez 55 lat, razem zaczynali od muzykowania na ulicy i razem założyli pierwszy zespół Bruce’a The Castiles.
Autorzy: Robert i Karola Więckowscy