Bruce Springsteen
Letter to You
2020 rok
To bardzo osobista i intensywna płyta. I trudno się od niej oderwać, a wraz z kolejnymi odsłuchaniami wydaje się, że znowu odkrywamy coś niepowtarzalnie pięknego, przemawiającego prosto do serca. Cały Bruce Springsteen, taki, jakiego znamy od lat. Płyta osobista i jednak przepełniona melancholią, tajemnicą, tonacją mollową nawet w najbardziej energetycznych utworach. Ten nastrój to zapewne pokłosie strat, jakie stały się udziałem muzyka. Kolejne miesiące przed wydaniem „Letter to You” były dla Bossa chwilami ostatnich pożegnań z muzykami towarzyszącej mu od zawsze The Street Band. Do wieczności odeszli Clarence Clemons, Danny Federici i, przede wszystkim, George Theiss. Z tym ostatnim Boss grał przez 55 lat, razem zaczynali od muzykowania na ulicy i razem założyli pierwszy zespół Bruce’a The Castiles.
Melancholii można też doszukać się na okładce, przedstawiony na niej widok kojarzy się mocno z chwilami zadumy. Po prawej stronie okładki ukazana jest część postaci Bossa. To taki przepołowiony portret artysty, na obwolucie znalazły się prawa strona twarzy, prawe ramię i prawa strona klatki piersiowej. Bruce jednym widocznym okiem patrzy w obiektyw, ma lekko otwarte usta. Ubrany jest w skórzaną kurtkę z futrzanym kołnierzem, wygląda, jak tradycyjna pilotka. na szyi ma przewiązany szalik-apaszkę, nie bardzo ciepły, raczej bawełniany. W odsłoniętym uchu tkwi okrągły kolczyk, kółko. Lewa strona okładki to szare, zamazane tło, na którym widnieją rozmazane smugi padającego śniegu. Śnieg leży też na krótkich, szpakowatych włosach Bruce’a i jego ubraniu.
Na szarym, zaśnieżonym tle, w górnej części okładki, jest umieszczony jakby odręczny napis Bruce Springsteen. Litery są czarne i sprawiają wrażenie napisanych ręcznie. Tytuł jest zapisany w dwóch wersach, bezpośrednio pod imieniem i nazwiskiem artysty. Napis wygląda, jakby został namalowany pędzlem, białą farbę. Litery to kapitaliki, w górnej linii widnieje słowo „letter”, pod nim dopełnienie tytułu, czyli „to you”.
Płyta została nagrana w 2020 roku, Boss z zespołem zarejestrował wszystkie piosenki w zaledwie 4 dni. Większość utworów została nagrana tylko 1 raz – wystarczyło. Na albumie są wyłącznie premierowe wykonania, ale nie wszystkie utwory powstały w XXI wieku. Dwie piosenki pamiętają jeszcze czasy sprzed pierwszej płyty Springsteena, a więc lata 60. XX wieku. Są to „If I was the prist” i „Song for Orphans”. Kto nie wie, nie zorientuje się – obie współbrzmią z pozostałymi utworami tworząc jedną, niepodzielną całość.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy
Spis utworów:
1. One Minute You’re Here
2. Letter to You
3. Burnin’ Train
4. Janey Needs a Shooter
5. Last Man Standing
6. The Power of Prayer
7. House of a Thousand Guitars
8. Rainmaker
9. If I Was the Priest
10. Ghosts
11. Song for Orphans
12. I’ll See You in My Dreams