Niezwykła to płyta, dla wielu, bardzo wielu najlepsza w dorobku Faith No More. Dla nas jedna z dwóch najlepszych, obok „Angel dust”. Zaznaczamy to, bo chyba do tej drugiej wracamy jednak częściej. Ale i „King for a day…” kręci się u nas intensywnie. I wtedy dzieje się to wszystko na raz, jedno po drugim – ciężki, hałaśliwy metal, a zaraz potem gospel, punk, a po nim country, hardcore, po którym brzmi jazz. I jeszcze funk gotyk, gospel… Eklektyzm Kalifornijczyków jest bezgraniczny. I dobrze, bardzo dobrze. Tak samo dzieje się zresztą i na „Angel dust”, tyle, że tam różne style mieszają się w ramach jednej piosenki, tu poszczególne utwory utrzymane są w jednej stylistyce. Sami muzycy wspominają, że nagrywając „King for a day…” czuli się jak psy spuszczone ze smyczy. Przytaczamy tę wypowiedź, bo jakoś pasuje do okładki albumu.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy