Okładka płyty Creed My Own Prison Okładka przedstawia kucającego mężczyznę w rogu pokoju

Creed 

Wykonawca: Creed
Okładka: My Own Prison

Tagi: ,

My Own Prison

1997 rok

O takim debiucie, jaki stał się udziałem Creed,  marzą chyba wszyscy muzycy świata. Wystarczyła jedna płyta, by wspiąć się na szczyty rockowego uniwersum, by zyskać sławę, nagrody, pieniądze. Ta płyta to właśnie „My own prison”. To ona zdefiniowała brzmienie postgrunge’u, to ona sprawiła, że Creed stał się punktem odniesienia dla wielu kapel rozgrzewających gitary w okolicach hard rocka. Jest na niej wszystko, co w twórczości Creed najlepsze – dobre teksty, które mimo chrześcijańskiego przesłania prawie nikomu nie przeszkadzały, melodyjne utwory,  odpowiednio ciężko brzmiące instrumenty i charakterystyczny, głęboki głos Scotta  Scappa. 

Na okładce albumu znalazło się zdjęcie. Kojarzy się z fotografią czarno-białą, ale w rzeczywistości czerń jest przełamana w cieplejszy brąz. Fotografia przedstawia mężczyznę kucającego w rogu pokoju. Mężczyzna jest w jasnych dżinsach i butach, nie ma koszulki, ma krótko ostrzyżone włosy. Twarzy mężczyzny nie widać, głowę ma pochyloną w stronę kolan i dodatkowo przykrytą rękoma, wygląda na człowieka złamanego, pozbawionego radości, nadziei; człowieka zamkniętego w więzieniu smutku. Mężczyzna opiera się bokiem o jedną ze ścian, do nas też jest zwrócony bokiem. Widoczne fragmenty  

Ścian są odrapane, zniszczone, a atmosferę uwięzienia w nieporządku podkreśla dodatkowo bałagan na podłodze.

Niezwykłe jest jednak to, że mężczyzna jest najjaśniejszą plamą na całej okładce. Wszystko wokół niego jest znacznie ciemniejsze, mocniej przybrudzone.  

Nad głową mężczyzny, w Górnym lewym rogu, jest napis creed jasną czcionką dużymi literami. Na wysokości drugiego E, poniżej nazwy zespołu, rozpoczyna się tytuł płyty. Jest zapisany małymi literami i jest wyśrodkowany w stosunku do brzgów okładki. 

Creed w latach świetności wydał zaledwie 3 płyty. Zespół przestał funkcjonować, ponieważ lider i wokalista  uzależnił się od alkoholu i narkotyków. Jak sam wspomina – stoczył się na dno. W ostatnich miesiącach mówi się jednak coraz głośniej, że Creed się reaktywuje, że zapewne w następnym, 2027 roku wyda kolejną płytę. Wiele zależy oczywiście od tego, czy Scott Scapp rzeczywiście wyrwał się z niszczących go nałogów. Na razie wydaje się, że tak.

Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy

Lista utworów:

1. Torn

2. Ode

3. My Own Prison

4. Pity For A Dime

5. In America

6. Illusion

7. Unforgiven

8. Sister

9. What’s This Life For

10. One