Jest zupełnie inna od wszystkich pozostałych płyt Bossa, nagranych od początku jego kariery do dzisiaj, do roku 2026. Inna i nieziemsko przepiękna, choć przygniatająco smutna i oszczędna, wręcz ascetyczna. Na płycie słychać tylko jednego muzyka, właśnie Bruce’a Springsteena. To on śpiewa i tylko on gra, a wszystkie towarzyszące mu instrumenty to gitara akustyczna, harmonijka ustna, mandolina, tamburyno. Wystarcza, by zahipnotyzować słuchacza i nie dać mu odejść, aż do ostatniego dźwięku.
Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy