R. E. M.
Automatic for the People
1992 rok
Najlepsza w dyskografii? Na takie pytania trudno się odpowiada, ale tym razem pozytywna odpowiedź nie będzie aż tak obarczona niebezpieczeństwem popełnienia błędu. „Automatic for the people” jest bez wątpienia znakomita, zjawiskowa, a dla nas chyba rzeczywiście najlepsza. I nie tylko dla nas, płyta rozeszła się w nakładzie ponad 18 milionów egzemplarzy na całym świecie, w Wielkiej Brytanii okryła się siedmiokrotną platyną, w Stanach Zjednoczonych, czterokrotną. Ale nie o nagrody tutaj chodzi, tylko o zachwyt fana. Album to prawie 50-minut muzyki, która wciąga, wycisza, skłania do refleksji, a przy okazji porywa i nie puszcza aż do końca. Do ostatniej nuty. Płyta jest chyba najspokojniejsza w dorobku R. E. M., zahacza miejscami o pop i jest stosunkowo daleka od gitarowego grania, z którego słynęli muzycy z Athens do roku 1992 i do którego de facto powrócili po „Automatic”. A jednak to właśnie na tym albumie rozbłyśli najbardziej.
Rozbłyśli, chociaż okładka płyty jest szaro-bura, jedyne jej kolory to biały, czarny i szary. Na takim tle widnieje zdjęcie ciemnej, sześcioramiennej, metalowej gwiazdy. To element dekoracyjny, tzw. Neo-electra, a ornament pochodzi z szyldu motelu Sinbad w Miami, który znajdował się w pobliżu studia nagraniowego Criteria Studios. To między innymi w tym studiu był rejestrowany materiał, który znalazł się następnie na „Automatic for the people”. Gwiazda neo-elektra była częstym motywem dekoracyjnym, wykorzystywanym przede wszystkim w latach 60. I 70. XX wieku w USA. Na okładce gwiazda zajmuje jej sporą część i jest w centrum. Nad ornamentem, na górze obwoluty widnieje tytuł płyty, jest zapisany białymi, prostymi wersalikami. Biała nazwa zespołu została umieszczona w samym środku gwiazdy.
Płyta była przygotowywana przez niemal rok. W połowie 1991 roku zaczęli o niej rozmawiać i jej próbować gitarzysta, basista i perkusista R. E. M., czyli panowie Berry, Buck, Mills. Wokalista dostał cały materiał dopiero na początku 1992 roku; dostał, posłuchał i ocenił: „ku****ko dziwne, w średnim tempie, akustyczne…”. Ale, wspólnie z innymi, zaczął układać teksty i śpiewać. I sukces poprzedniej „Out of time” został podtrzymany, a o to na początku lat 90. Tych XX wieku muzykom z R. E. M. chodziło.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy
Lista utworów:
1. Drive
2. Try Not to Breathe
3.The Sidewinder Sleeps Tonite
4. Everybody Hurts” – 5:17
5. New Orleans Instrumental No.
6. Sweetness Follows
7. Monty Got a Raw Deal
8. Ignoreland
9. Star Me Kitten
10. Man on the Moon
11. Nightswimming
12. Find the River