„Move it On Over” to była dopiero druga płyta w karierze George’a Thorogooda i jego Niszczycieli. I, nie szukając recenzji z tamtych lat, można przyjąć z niemal całkowitą pewnością, że spotkała się ona z entuzjazmem tych, którzy po prostu lubią szybkie, nieskrępowane, trochę łobuzerskie i zdecydowanie pełne energii granie z pogranicza rocka, bluesa, boogie i nawet country. Czysty Thoroogood. Dzisiaj ta płyta wciąż kusi i zachwyca i jeśli lubi się Thoroogooda to po prostu trzeba, przynajmniej od czasu do czasu, pobujać się w rytm jego muzyki z „Move it On Over”.