Znakomicie się słucha Boba Dylana z „Oh Mercy”, w tej w nieco ostrzejszej, bardziej rockowej odsłonie. Bo muzycznie ten album to całkiem spore, jak na Dylana, instrumentarium i mocniejsza, jak na folkowego artystę, muzyka. Płyta jest stosunkowo krótka, ale nie ma na niej żadnej zbędnej piosenki. I należy to uznać za jedną z zalet wydawnictwa – pozostawia z niedosytem, ale chce się do niego wracać kolejny i kolejny raz.
Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy