Okładka płyty Boba Dylana. Okładka czerpie z kultury graffiti. Przedstawia kolorowy rysunek umieszczony na ceglanej ścianie, a wszystko znajduje się w centrum obwoluty. Rysunek przedstawia kobietę i mężczyznę, być może tańczących

Bob Dylan

Wykonawca: Bob Dylan
Okładka: Oh Mercy

Tagi: , ,

Oh Mercy

1989 rok

Znakomicie się słucha Boba Dylana z „Oh Mercy”, w tej w nieco ostrzejszej, bardziej rockowej odsłonie. Bo muzycznie ten album to całkiem spore, jak na Dylana, instrumentarium i mocniejsza, jak na folkowego artystę,  muzyka. Płyta jest stosunkowo krótka, ale nie ma na niej żadnej zbędnej piosenki. I należy to uznać za jedną z zalet wydawnictwa – pozostawia z niedosytem, ale chce się do niego wracać kolejny i kolejny raz.

Okładka czerpie z kultury graffiti. Przedstawia kolorowy rysunek umieszczony na ceglanej ścianie, a wszystko znajduje się w centrum obwoluty. Rysunek przedstawia kobietę i mężczyznę, być może tańczących, właśnie z tym kojarzy się pozycja ich ciał. Kobieta, namalowana w dość uproszczony sposób,   jest szczupła, ma długie włosy i jest ubrana w pomarańczową sukienkę lub narzutkę z krótkim rękawem i sięgającą do kolan. Twarz kobiety jest trochę pomarańczowa, trochę biała, ręce i nogi są białe. Obok kobiety, po prawej stronie, znajduje się mężczyzna, ma na sobie szary garnitur i białą koszulę. Włosy mężczyzny są ciemne, krótkie, a na twarzy ma okulary. Obie postaci są namalowane na niebiesko pomarańczowym tle. Choć kolorystycznie niekoniecznie się to zgadza,  przywodzi ono na myśl chodnik i przejście dla pieszych przez ulicę. 

Na górze i na dole okładki, nad i pod muralem, biegną czarne paski, są one tłem dla imienia i nazwiska artysty oraz tytułu płyty. Imię i nazwisko znajdują się na górze obwoluty i są napisane białymi literami, tytuł płyty jest czerwony i umieszczony na dole. Oba napisy też kojarzą się z graffiti, litery są nieco rozmazane, a ich kolor nie jest jednolity – miejscami przebija na wierzch czarne tło.

„Oh Mercy” to niezwykle ważna płyta Boba Dylana, zakończyła ona całkiem długi, bo trwający od początku lat 80-tych okres słabszych wydawnictw artysty. Na szczęście Dylan „odrodził się”, znowu stał się Dylanem i zaproponował piosenki, które do dziś są uważane za jedne z najważniejszych w jego twórczości. Niewątpliwie na pierwszy plan wysuwa się tu „Man in the long, black coat”, który został uznany za jeden z hymnów amerykańskiego barda. I, być może, stał się jedną z piosenek, która, z uwagi na swój tekst, przyczyniła się do wręczenia Dylanowi literackiej nagrody Nobla.    

Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy

Lista utworów:

1. Political World

2. Where Teardrops Fall

3. Everything Is Broken

4. Ring Them Bells

5. Man in the Long Black Coat

6. Most of the Time

7. What Good Am I?

8. Disease of Conceit

9. What Was It You Wanted

10. Shooting Star