Na tym albumie jest „Supergirl” i naszym zdaniem to w zupełności wystarczający powód, by mieć ten krążek w swej płytotece. Wystarczający, ale nie jedyny. Mimo już ponad ćwierczwiecza, w czasie którego osłuchujemy się z tą płytą, wciąż nas porusza, wciąż jest aktualna – zarówno muzycznie, jak i tekstowo. Co tu dużo kryć, znakomite te piosenki, ulokowane gdzieś na pograniczu rocka i popu, pełne melodii, co w gruncie rzeczy obecnie nie jest aż tak oczywiste, z dużą, rozsądnie serwowaną dawką zarówno melancholii, jak i dynamiki.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy