Dokonania Three Fish prawdopodobnie najlepiej znają fani Pearl Jam. Powód jest oczywisty – amerykańskie trio zostało założone między innymi przez basistę potęgi grunge’u Jeffa Amenta. Działo się to w latach 90.-tych XX wieku i poza ten okres grupa nigdy się nie wymknęła. Sformowana w 1994 roku, zawiesiła działalność już po 5 latach i od tamtej pory nic nie wskazuje na to, że stan ten ulegnie zmianie. Trzy rybki wydały zaledwie 2 płyty, żadna z nich nie zrobiła oszałamiającej kariery, ale każda z nich warta jest zasłuchania się. Trzeba tylko odrobiny cierpliwości, bo oba albumy wymagają odsłuchu od początku do końca i być może nawet kilkukrotnego. U nas było trochę inaczej, debiut tria zatytułowany tak samo, jak nazwa grupy, a więc „Three Fish”, trafił w nasze ręce na fali fascynacji Pearl Jam i od razu, od pierwszego przesłuchania zdobył nasze serca. Pięknie brzmi ta mieszanka rocka, muzyki etno, psychodelii i folku, niesamowitą tworzy atmosferę i przynosi spokój. Płyta znakomicie sprawdza się wieczorami, choć nie tylko i zupełnie się nie starzeje. Odsłuchiwana co roku, co roku zachwyca i wciąga w swój świat zbudowany na fundamencie historii trzech ryb.
Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy