Przejdź do treści
Wielkość czcionki: Kontrast:
  • Aktualności
  • Okładki
  • Teledyski
  • Koncerty
  • Podcasty
  • O projekcie
  • Kontakt
Wybierz kategorię wyszukiwania klawiszami strzałek, przejdź do pozostałych filtrów tabem:

1996

Okładka płyty Three Fish przedstawia trzy namalowane ryby na niebieskim tle

Three Fish 

Dokonania Three Fish prawdopodobnie najlepiej znają fani Pearl Jam. Powód jest oczywisty – amerykańskie trio zostało założone między innymi przez basistę potęgi grunge’u Jeffa Amenta. Działo się to w latach 90.-tych XX wieku i poza ten okres grupa nigdy się nie wymknęła. Sformowana w 1994 roku, zawiesiła działalność już po 5 latach i od tamtej pory nic nie wskazuje na to, że stan ten ulegnie zmianie. Trzy rybki wydały zaledwie 2 płyty, żadna z nich nie zrobiła oszałamiającej kariery, ale każda z nich warta jest zasłuchania się. Trzeba tylko odrobiny cierpliwości, bo oba albumy wymagają odsłuchu od początku do końca i być może nawet kilkukrotnego. U nas było trochę inaczej, debiut tria zatytułowany tak samo, jak nazwa grupy, a więc „Three Fish”, trafił w nasze ręce na fali fascynacji Pearl Jam i od razu, od pierwszego przesłuchania zdobył nasze serca. Pięknie brzmi ta mieszanka rocka, muzyki etno, psychodelii i folku, niesamowitą tworzy atmosferę i przynosi spokój. Płyta znakomicie sprawdza się wieczorami, choć nie tylko i zupełnie się nie starzeje. Odsłuchiwana co roku, co roku zachwyca i wciąga w swój świat zbudowany na fundamencie historii trzech ryb.
Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy


Przejdź do:1996 | Przejdź do:folk | Przejdź do:Rock |
Okładka płyty O. N. A Bzzzzz Przedstawia zdjęcie agnieszki chylińskiej w żółto czarnej kolorystyce

O. N. A.

Fani O. N. A., których w Polsce po wydaniu debiutanckiego albumu nie brakowało, nie musieli długo czekać na nowe piosenki gdańskiej grupy. Zespołowi wystarczył zaledwie rok, by podzielić się ze światem całkiem nowym albumem. Poprzeczka była zawieszona wysoko, „Modlishka” wciąż była zupełnie świeża, wciąż nagradzana i ogrywana w radiu i na koncertach. A jednak udało się, „Bzzzzz” dorównał poprzedniczce, a zawarta na albumie piosenka „Kiedy powiem sobie dość” jest do dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów O. N. A. Za stronę muzyczną płyty jest odpowiedzialny przede wszystkim Grzegorz Skawiński, podobnie działo się zresztą w przypadku „Modlishki”. Teksty na „Bzzzzz” wyszły jednak bez wyjątku spod ręki Agnieszki Chylińskiej, która podzieliła się ze światem całkiem mroczną, pełną rozczarowań, niepewności i bólu wizją codzienności.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy


Przejdź do:1996 | Przejdź do:heavy metal | Przejdź do:polska muzyka | Przejdź do:Rock |
Okladka płyty zespołu Farben Lehre. Na okładce albumu została umieszczona „parafraza” jednej z najbardziej znanych grafik świata – człowieka witruwiańskiego Leonarda da Vinci. Wiele jest tu podobieństw z oryginałem, ale są też istotne różnice. Grafika nie jest duża, znajduje się w centrum obwoluty, nad rysunkiem i pod nim ciągną się napisy: nazwa zespołu i tytuł płyty.

Farben lehre 

Ta płyta ma kilka wersji. Wydana przed laty na kasecie różniła się od wersji, która pojawiła się na płycie – ta druga miała o 4 piosenki więcej. A po latach następne CD, reedycja z kolejnymi, tym razem dodatkowymi, koncertowymi wersjami utworów. Muzycznie nic jednak się nie zmieniało, Wojtek Wojda i spółka zaproponowali od samego początku na tym albumie mocny, szczery punk rock, taki bez owijania w bawełnę, ale też bez chamstwa czy populizmu. Słowa to refleksje na temat człowieka, jego decyzji i wyborów, teksty są krótkie, mocne i nie zostawiają złudzeń, że ocena rzeczywistości oglądanej przez zespół nie napawa optymizmem. 

Autorzy: Roberto i Karola Więckowscy


Przejdź do:1996 | Przejdź do:polska muzyka |
Okładka płyty zespołu Apocalyptica. Na biało-szarej podłodze siedzą obok siebie, w jednym szeregu czterej wiolonczeliści i grają. Cała fotografia jest bardzo kontrastowa – podłoga przed muzykami i ściana za nimi jest idealnie biała. Szachownicę widać jedynie bezpośrednio pod stopami grających. Muzycy ubrani są na czarno a ich twarze giną w cieniu.

Apocalyptica

Thrash metal i instrumenty smyczkowe – przed Apocalipticą chyba nikt nie zadawał sobie trudu, by rozważać takie połączenie.  Bo czy da się grać heavy metal na instrumentach smyczkowych? Czy heavy metal brzmi dobrze na czterech wiolonczelach? Nikt tego nie sprawdzał. Aż do momentu, gdy czterech młodych Finów postanowiło to zagrać. Efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Utwory Metalliki w  interpretacji kwartetu wiolonczelowego Apocalyptica stały się rewelacją. Na kolejnych płytach zespół eksperymentował z elektrycznym brzmieniem, do składu dołączył perkusista, oprócz Metalliki pojawiły się covery innych zespołów i utwory autorskie. Pierwsza płyta to wyłącznie cztery wiolonczele. I tylko Metallica.

Autor: Andrzj Zugaj


Przejdź do:1996 | Przejdź do:Apocalyptica | Przejdź do:heavy metal | Przejdź do:thrash metal | Przejdź do:wiolonczela |
  • Przejdź do strony numer: 1
  • Przejdź do strony numer: 2
  • Przejdź do następnej stronyNastępne →

Fundacja kultury bez barier

Adres do korespondencji

ul. Batalionów Chłopskich 76/70
01-308 Warszawa


– Przejdź do strony Rock AD Roll na Facebooku. Otwiera się w nowym oknie
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Zadanie publiczne sfinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego



Mazowsze serce polski
  • Mapa Strony
  • Polityka prywatności
  • RODO
  • Deklaracja dostępności

© 2026 Fundacja Kultury bez Barier. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.