Jest zmrok. Na ulicach pusto, świecą latarnie i neony. Centrum miasta pełnego drapaczy chmur. Rysunkowego, fikcyjnego bułgarskiego miasta. Ludzi nie ma, ale ślady ich obecności są oczywiste. Rysunek roi się od napisów, opowiada się ruchem samochodów i niesie w sobie ślady agresji, nudy lub głupoty. Te ostatnie zostały wpisane od razu w pierwszy plan. Widnieje tu witryna sklepowa na skrzyżowaniu ulic. Nad witryną czerwono-brudnobiały daszek, tzw. markiza. Jedna z szyb wystawowych jest rozbita, widać charakterystyczną „pajęczynę” po uderzeniu ciężkim przedmiotem. Nad sklepem i markizą znajduje się pierwszy z wielu napisów. Jest duży i czerwony, jest też tytułem płyty - „Bułgarskie Centrum”.

Pidżama Porno

Wykonawca: Pidżama Porno
Okładka: „Bułgarskie Centrum”

„Bułgarskie Centrum”

2004 r.

Jest zmrok. Na ulicach pusto, świecą latarnie i neony. Centrum miasta pełnego drapaczy chmur. Rysunkowego, fikcyjnego bułgarskiego miasta.

Ludzi nie ma, ale ślady ich obecności są oczywiste. Rysunek roi się od napisów, opowiada się ruchem samochodów i niesie w sobie ślady agresji, nudy lub głupoty. Te ostatnie zostały wpisane od razu w pierwszy plan. Widnieje tu witryna sklepowa na skrzyżowaniu ulic. Nad witryną czerwono-brudnobiały daszek, tzw. markiza. Jedna z szyb wystawowych jest rozbita, widać charakterystyczną „pajęczynę” po uderzeniu ciężkim przedmiotem. Nad sklepem i markizą znajduje się pierwszy z wielu napisów. Jest duży i czerwony, jest też tytułem płyty – „Bułgarskie Centrum”. A pod spodem kolejne słowa, tym razem mniejszymi literami: „hooy osy”. Obok dwa pionowe napisy po chińsku. A jeszcze wyżej następny, tym razem pionowy napis „Egzystencjalny paw”. Przy tych słowach plakat przedstawiający mężczyznę w garniturze, z butelką wódki w prawej ręce i napisem „Pij więcej”.

Napisy widnieją też na budynkach po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko witryny z rozbitą szybą. Tam uwagę przyciąga lokal z charakterystycznym, czerwonym światłem w oknach. Nad lokalem pionowy neon po chińsku. Wyżej banner z głową jakby zdziwionej, uszminkowanej kobiety z czarnymi półdługimi włosami. Przy niej napis „Hairspray”. Obok i powyżej kolejne słowa -neony: „Koszmar”, „Aż 50% taniej”, „Promocja złego nastroju”, „Wojna” i najwyżej: „666 droga na Brześć”. Te wszystkie słowa – napisy są ważne dla tej płyty. W większości są to tytuły utworów, które znalazły się na albumie. Nazwa grupy również została wkomponowana w fikcyjne miasto, pionowo, na biurowcu z prawej strony okładki.

I jeszcze samochody – jeden właśnie wjeżdża w kadr. Auto zbliża się z prawej strony, jest czarne. Koloru drugiego auta nie znamy, ten samochód jest już niewidoczny, zostały po nim jedynie ślady tylnych, czerwonych świateł.

W głębi rysunku miasto rozrasta się biurowcami, wieżowcami. Pomiędzy nimi prześwituje gdzieniegdzie niebo, jaśnieje też na żółto-pomarańczowo zachodzące słońce.

Tył okładki to lustrzane odbicie przodu, tyle, że utrzymane w skali szarości.

Okładkę zaprojektowała uznana ilustratorka Agata „Endo” Nowicka, która w pierwszej dekadzie XXI wieku była jedną z najpopularniejszych rysowniczek w Polsce.

Autor: Andrzej Zugaj

Lista utworów:

  1. Każdy nowy
  2. Koszmary
  3. Bułgarskie
  4. Wódka
  5. Paw
  6. Wirtualni
  7. Józef K.
  8. Rockin
  9. Kotow kat
  10. Nikt tak pięknie
  11. Nie wszystko
  12. Droga