Dylan.pl
Niepotrzebna pogodynka, żeby znać kierunek wiatru
2017 rok
Słuchać piosenek Boba Dylana i nie rozumieć ich tekstów to jednak ogromna strata. Wraz z pojawieniem się projektu Dylan.pl polski słuchacz ma szansę jej uniknąć. Nie dostanie co prawda oryginalnego, charakterystycznego zaśpiewu amerykańskiego barda, nie dostanie wszystkich jego utworów, ale dostanie dużo, bardzo dużo. Projekt to bowiem znakomity pod każdym względem. Inicjatorem całości jest Filip Łobodziński, to on, zafascynowany od kilkudziesięciu lat Bobem Dylanem, przetłumaczył wszystkie umieszczone na płycie piosenki i to on grał pierwsze skrzypce w procesie dobierania muzyków. Formacja Dylan.pl powstała w 2015 roku, a w nagraniu płyty towarzyszyli jej znakomici goście: Maria Sadowska, Muniek Staszczyk, Tomasz Organek i Pablopavo. Na płycie można też usłyszeć Martynę Jakubowicz i Tadeusza Woźniaka. A same piosenki – bronią się znakomicie, tłumaczenie jest pierwszorzędne, jak najbliższe oryginałom, ale korzystające też z niepodrabialnej historii i kultury polszczyzny. Niektóre oryginały mają już ponad 50 lat i były pisane w odniesieniu do innych realiów życia, ale udało się w tłumaczeniu zachować ich uniwersalność i ponadczasową aktualność. Z pewnością da się ona odkryć uważnemu słuchaczowi Dylan.pl. To piosenki, w których koniecznie trzeba słuchać muzyki, ale, chyba jeszcze bardziej koniecznie, trzeba też słuchać słów.
Okładka albumu jest bardzo prosta, minimalistyczna. Ma gładkie, czerwone tło, na którym znajdują się jedynie napisy. Ten większy to nazwa grupy. DYLAN.pl jest zapisany w jakby trzech wersach. Słowo Dylan zostało podzielone na dwie części, na górze DYL, a pod nim AN z kropką na końcu. Wszystko jest zapisane czarnymi wersalikami, zajmuje niemal całą przestrzeń okładki, a litery dotykają się, są mocno ze sobą połączone. Nad kropką a pod dolną kreską litery L znalazł się, zapisany taką samą czcionką, tylko mniejszą, skrót pl. Jest on ustawiony bokiem do większego napisu. Nad dolną kreską litery „L” znalazł się natomiast tytuł płyty. Jest również ustawiony bokiem, litery są znacznie mniejsze, białe, a cały zapis, zgodnie z polską interpunkcją, zawiera przecinek i wielką literę „N” na początku frazy.
Wydawnictwo jest dwupłytowe, w sumie dostajemy 29 piosenek. Słucha się ich bardzo dobrze, proste, folkowe utwory Boba Dylana zostały zagrane i zaśpiewane z dużym luzem, z radością i nutką łobuzerskiej przekory, ważnej może nie tyle dla amerykańskiego, co polskiego folku znad Wisły.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy
Spis utworów:
CD1 – Oj tam, stara
1. Tęskny jazz o podziemiu
2. Na twardy deszcz już zbiera się
3. Oj tam, stara (Tak sobie krwawię)
4. Musisz służyć komuś
5. Ballada o cieniasie
6. Jak błądzący łach
7. Adam dał imiona zwierzętom
8. Czasy nadchodzą nowe
9. Firma ziuty
10. Burza
11. Odpowiedź unosi wiatr
12. Mistrz wojennych gier
13. Port czarnych łez
14. Arlekin
CD2 – A mimo to był sam
1. Ramona
2. W szarych pętach dżdżu
3. Romans w Durango
4. Miłość bez zera/Żadnych ograniczeń
5. Bez słowa
6. Izis
7. Ojciec nocy
8. Pan z Tamburynem
9. Czas mija z wolna
10. Jest mi miłość
11. Północ minęła
12. Highlands
13. Gdy przypłynie okręt nasz
14. Senor (Z dziejów jankeskiej potęgi)
15. Każde trawy źdźbło