George Thorogood and the Destroyers
Haircut
1993 rok
Znakomity jest George Thorogood, bardzo prawdziwy i brzmiący tak, jakby sam był wielkim fanem swoich utworów. Czy może raczej swoich wersji piosenek, które nagrali i spopularyzowali jako pierwsi inni artyści. „Haircut” nie odstaje bowiem od pomysłu na muzykę, który Thhorogood i jego Niszczyciele mają od samego początku- biorą pełnymi garściami z dorobku innych artystów, nakładają na to własną wrażliwość, własne umiejętności, dorzucają najwyżej dwie, trzy własne piosenki i… wydają kolejną płytę. Ci, od których zapożyczyli szczególnie dużo na „Haircut” to nieżyjący już Bo Diddley i Willie Dixon. I chyba wszyscy są wygrani, piosenki tych pierwszych otrzymały szansę na drugie życie, a Thorogood i the Destroyers dostali szansę na ponowne podzielenie się energią, gitarowymi szaleństwami, dobrymi melodiami i ogromną radością z faktu muzykowania. A na dodatek naprawdę popracowali graficznie, płyta to muzyka i komiks w jednym.
Okładka do albumu jest rysunkowa. Przedstawia spotkanie dwóch osób – mężczyzny i nastoletniego chłopaka, w jakimś raczej nierzeczywistym pokoju. Pomieszczenie jest granatowe, dół jest jaśniejszy i kojarzy się z podłogą, ciemniejsza góra to ściana. Po lewej stronie w pokoju stoi zielony fotel z wysokim zagłówkiem. obok na podłodze stoi szklanka z kolorowym napojem. W fotelu siedzi krótko ostrzyżony mężczyzna. jest ubrany w niebieskie długie spodnie i białą koszulę w niebiesko-czerwoną kratę. W rękach ściska rozłożoną gazetę. Jest ona opuszczona na kolana, a ponad nią mężczyzna unosi nadnaturalnie duża głowę. Na jego twarzy maluje się przerażenie, ma zaciśnięte zęby w ogromnych ustach i wytrzeszczone gałki oczne, które wyskoczyły przez szkła okularów. Przerażone spojrzenie jest utkwione w chłopaka z długimi, jasnymi włosami. Jego postać widoczna od pasa w górę zajmuje połowę okładki. Chłopak ma różową twarz z wielkim nosem, wykrzywione usta i liczne pryszcze. Zmierzwione włosy zasłaniają mu pół twarzy, trochę prześwitują zza nich wielkie, ale przymknięte oczy. Ręce zwisają mu wzdłuż ciała. Jest w zielonej bluzce, z dużą plamą na brzuchu. Obok chłopaka latają dwie muchy.
W górnej części okładki na całej szerokości ciągnie się żółty napis kapitalikami HAIRCUT. Litery są grube i mają czarne obramowanie. Poniżej, ale nad fotelem, od lewej strony do środka okładki został umieszczony biały napis: George Thorogood. Pod nim została jeszcze zapisana nazwa grupy the Destroyers. Rysunkowa konwencja, widoczna na okładce, ma swoje uzupełnienie we wkładce dołożonej do płyty. Wkładka to niemal komiks, każda strona jest poświęcona innej piosence, każda zawiera jakąś graficzną historię.
Autorzy: Karola i Roberto Więckowscy
Lista utworów:
1. Get A Haircut
2. Howlin’ For My Baby
3. Killer’s Bluze
4. Down In The Bottom
5. I’m Ready
6. Cops & Robbers
7. Gone Dead Train0
8. Want Ad Blues
9. My Friend Robert
10. Baby Don’t Go