Na okładce znalazło się czarno-białe zdjęcie przedstawiające gitarzystę U2. The Edge stoi w smudze światła padającego z reflektora i  rozświetlającej czarne tło. Na tle świetlistej plamy wyraźnie rysuje się sylwetka lekko pochylonego, skupionego na grze Evansa. Postać przesunięta jest w stronę prawego dolnego rogu okładki i zajmuje jej większą część. The Edge stoi na ugiętych nogach, lewym profilem do widza. Na głowie ma kapelusz z  szerokim rondem, w którym często pojawiał się na przełomie lat 80. i 90. Widoczna jest lewa dłoń trzymająca gryf gitary. Resztę instrumentu Edge zasłania tułowiem. 

U2

Fotografia The Edge’a i Bono wypełnia mniej więcej ⅔ okładki. Lewy bok okładki pozostał wolny, pokryty jednolitym czarnym tłem. To tam, mniej więcej w połowie wysokości okładki, umieszczono żółty napis z tytułem płyty. Tytuł zapisany jest w dwóch linijkach. W górnej znalazło się słowo „Rattle”, w dolnej pozostałe dwa wyrazy, z których słowo „Hum” zapisane jest standardowo, a „And” przekręcone o 90 stopni. W prawym górnym rogu okładki znajduje  się malutki biały napis U2. 

Oprawa graficzna albumu POP, jak sugeruje sam tytuł, nawiązuje do pop artu. Kwadratowa okładka podzielona jest na 4 mniejsze kwadraty. W każdym z nich znalazł się portret jednego z członków zespołu. W kadrze mieszczą się tylko ich twarze - od brwi do brody. Zdjęcia muzyków zostały obrobione komputerowo tak, aby przypominały obrazy wykonane metodą sitodruku.  Każde ze zdjęć utworzone jest z bieli, plamek czerni i jeszcze jednego koloru. Białe są miejsca, gdzie na twarze pada światło. W lewym górnym rogu umieszczone jest zdjęcie basisty, Adama Claytona. Jego portret jest niebieski. Na prawo od niego znajduje się żółty -wzdłuż linii twarzy i nosa - portret Bono. Pod nim czerwone w niektórych partiach zdjęcie The Edge’a. Ostatni kwadrat wypełnia podobizna Larry’ego Mullena, na której użyto koloru zielonego.

U2

Oprawa graficzna albumu POP, jak sugeruje sam tytuł, nawiązuje do pop artu. Kwadratowa okładka podzielona jest na 4 mniejsze kwadraty. W każdym z nich znalazł się portret jednego z członków zespołu. W kadrze mieszczą się tylko ich twarze – od brwi do brody. Zdjęcia muzyków zostały obrobione komputerowo tak, aby przypominały obrazy wykonane metodą sitodruku.

Okładka to kolaż stworzony z 16 zdjęć utrzymanych najczęściej w  błękitnej tonacji przełamanej plamami czerwieni i kilkoma czarno-białymi fotografiami członków grupy.

U2

Okładka „Achtung Baby” to zdecydowane odejście od monochromatycznego stylu poprzedniej płyty „Joshua Tree”. Zespół doszedł do wniosku, że nie ma pojedynczego obrazu, który oddałby przemianę, jakiej muzycy dokonali przez ostatnie lata. Zdecydowali się na okładkę stworzoną z 16 zdjęć utrzymanych najczęściej w  błękitnej tonacji przełamanej plamami czerwieni i kilkoma czarno-białymi fotografiami członków grupy. Za zdjęcia  odpowiada stały współpracownik U2 – Anton Corbijn, a za projekt graficzny Steve Averill. Główną inspiracją była okładka płyty „Exile on Main Street” Rolling Stones, wykorzystująca montaż zdjęć w sepii Roberta Franka.

Na czarnym tle widnieją cztery zielone, pokryte kolcami łodygi, najprawdopodobniej róży. Są idealnie proste, ustawione w równych odstępach i mienią się metaliczną poświatą – takie fragmenty kwiatów z tego i nie z tego świata. W prawym górnym rogu i w lewym dolnym widnieją natomiast nazwa zespołu i tytuł płyty. Oba napisy są pomarańczowe i oba zakomponowane dokładnie tak samo. Wyrazy biegną wzdłuż krawędzi obwoluty odwzorowując jej narożniki. I tak: Type’o jest napisane w poziomie, a Negative biegnie już pionowo w dół, litery są przy tym odwrócone w prawo o 90 stopni. Także tytuł jest podzielony na dwie części. Słowo „October” jest zapisane w poziomie, ale litery są do góry nogami. „Rust”, biegnie natomiast pionowo w górę, a litery są znowu odwrócone o 90 stopni, tyle, że tym razem w lewą stronę.

Type O’Negative

October Rust to sam środek wydawniczych śladów Type O’Negative. Zespół już nie istnieje, został rozwiązany w 2010 roku po śmierci lidera Petera Steele’a (właściwie Petrusa Thomasa Ratajczyka). Wokalista polskiego pochodzenia zmarł nagle w wieku zaledwie 48 lat, a przyczyną śmierci był tętniak aorty powstały najprawdopodobniej w wyniku nadużywania alkoholu i narkotyków. Ogłaszając rozwiązanie grupy pozostali muzycy Type O’Negative nie kryli, że istnienie zespołu bez Petera Steele’a nie miałoby najmniejszego sensu.